Wielkie, ogromne, komfortowe i świetnie zorganizowane - tak w kilku słowach można podsumować tę niespotykaną w takim wydaniu imprezę. Tym czym dla branży komputerowej jest Dolina Krzemowa w Kaliforni, tym dla meblarskiej jest High Point w USA. średniej wielkości miasto (odpowiednik np.Stargardu Szczecińskiego) na terenie którego w różnych miejscach można zapoznać się z ofertą ponad tysiąca firm. Wiele z nich ma tam swoje główne siedziby, a podczas targów odnotowują jedynie zwiększoną liczbę zwiedzających. Ulicami miasta przechodzicie Państwo z jednego do drugiego budynku stanowiącego ekspozycje tylko jednego producenta. Są to wielkie, kilkukondygnacyjne obiekty, ogromny i niespotykany rozmach.

Rynek mebli w USA jest zdecydowanie inny od europejskiego. Same meble są większe gabarytowo, bardziej miękkie są obicia i siedziska, a i sam styl - dla nas Europejczyków raczej zaskakujący w odbiorze - przepełniony jest bogactwem wykończenia i wzorów. Tak jak bogate są salony wystawiennicze, tak i w bogaty sposób prezentowane są meble poszczególnych firm. Atmosferę i klimat wprowadzały grający na harfie i innych instrumentach muzycy. Reszty dopełniały komfortowe miejsca do wypoczynku dla gości z zagranicy, wspaniałe posiłki i napoje oraz znakomity serwis. Stąd tak selektywna weryfikacja odwiedzających te targi.

Pomimo niemałych kosztów poniesionych z samym wyjazdem wszyscy czujemy się bardzo usatysfakcjonowani tym co zobaczyliśmy, czego doświadczyliśmy i co stanowić będzie dla nas wielokrotnie wspaniałą podstawę w dalszej pracy z Państwem, do której tym bardziej serdecznie zapraszamy

Back to menu